| Lokalny Serwis Informacyjny | |
| 2010-09-09 09:35: Wojewódzka Inauguracja Roku Szkolnego 2010/2011 Początek roku szkolnego tradycyjnie nie należy do najprzyjemniejszych chwil w życiu każdego ucznia, bowiem oznacza koniec ze słodkim lenistwem, czy też pobudką w południe, ale w tym roku uczniowie ZSP nr 1 im. Kresowiaków mogli czuć się wyróżnieni i tegoroczna inauguracja roku szkolnego była zupełnie innym i ciekawym początkiem kolejnego etapu edukacji. Wyjątkowość tego wydarzenia wynikała zatem z Wojewódzkiej Inauguracji Roku Szkolnego 2010/2011, w której uczestniczył m.in. marszałek województwa, samorządowcy, nauczyciele oraz oczywiście uczniowie. By nauka uczniom przychodziła zdecydowanie łatwiej uroczystości inauguracyjne rozpoczęły się mszą św. w Sanktuarium Świętego Brunona z Kwerfurtu, gdzie kazanie wygłosił ks. infułat Adolf Setlak posługując się słowami biskupów mówił, by więcej wśród nauczycieli było tych, którzy te młode osoby nauczą troski o siebie i innych słabszych uczniów; by nauczyciel nie był tylko tym, który daje wiedzę, ale także dopinguje swoich podopiecznych do jej pogłębiania; oraz by w tym całym toku nauki wskrzesić w uczniach poczucie patriotyzmu i to tego wielkiego do ojczyzny, ale również na szczeblu lokalnym, by w tym procesie współgrali zarówno nauczyciele, uczniowie jak i rodzice. Po mszy św. dalszy przebieg uroczystości odbył się w zmodernizowanym Ośrodku Centrum Edukacji Młodzieży, zaś wizyta marszałka województwa warmińsko-mazurskiego Jacka Protasa zdecydowanie podniosła charakter spotkania, do tego obecność władz samorządowych i wielu zaproszonych gości, a także przedstawicieli wszystkich bartoszyckich szkół. Podczas tej wyjątkowej akademii ze sceny padło wiele konkretnych zdań odnośnie stanu w oświacie, czy też kolejnych planowanych modernizacji szkół. By zaznaczyć to wydarzenie w naszym mieście, każdy przedstawiciel szkoły z rąk marszałka otrzymał herb województwa. Na tak uroczysty początek roku szkolnego zapewne teraz poczekamy kilka lat, choć nie jest powiedziane, że bartoszyckie szkoły ponownie nie zabłysną pozytywnymi zmianami, i siłą rzeczy wojewódzka inauguracja roku szkolnego będzie wręcz koniecznością. Póki co wszyscy uczniom życzą łatwego przyswajania wiedzy, a za tym idą życzenia zdobywania najlepszych stopni.
| |
| 2010-09-09 09:34: Od wybuchu II wojny światowej minęło 71 lat Pomnik "Ofiar zbrodni hitlerowskich" tzw. kamień na Placu Boh. Westerplatte niewielu mieszkańcom kojarzy się z miejscem, w którym można oddać hołd ofiarom totalitaryzmu z czasów II wojny światowej. Jednak wiele wskazuje na to, że ubiegła środa przypomni tradycję takiej bezinteresownej chęci zapalenia znicza w tym właśnie miejscu, gdzie z inicjatywy Koła SLD w Bartoszycach uroczyście oddano hołd blisko 60 milionom ludzi poległych w II wojnie światowej. Tym razem podczas uroczystości obecnych było zaledwie kilkanaście osób, ale to dopiero początek takich spotkań 1 września. Wiele osób przechodzących wówczas obok pomnika zastanawiało się czemu ma służyć to uroczyste złożenie kwiatów i zapalanie zniczy, w przyszłym roku być może będą wśród tych, którzy datę 1 września nie będą kojarzyły tylko z początkiem roku szkolnego, ale również z chwilą oddania hołdu tak ważnemu wydarzeniu w dziejach nie tylko Polski, ale całego świata, bowiem inicjatorzy tegorocznej akcji w planach mają zdecydowanie większą w związku z tym uroczystość, do udziału zaproszą harcerzy, samorządowców, i szkoły. Jednak czy staniemy za rok pod tym pomnikiem i zapalimy znicze, w głównej mierze będzie zależało od nas samych, i tego czy potrafimy, i chcemy pamiętać o wydarzeniach sprzed ponad siedemdziesięciu lat.
| |
| 2010-09-09 09:34: Apele na placu 20 BBZ Ubiegły tydzień to aż dwie uroczyste zbiórki na terenie 20 BBZ, przede wszystkim dzień 1 września, a więc oddanie hołdu w 71 rocznicę wybuchu II wojny światowej, wojny, która zabrała miliony ludzi, ale jednocześnie wojny, która przyniosła pokój. Ponadto był to wyjątkowy dzień w brygadzie, bowiem po dwóch miesiącach zmian na szczeblu dowodzenia, nasza jednostka ma już stałego dowódcę, jak już wcześniej wspominaliśmy został nim gen. brygady Andrzej Danielewski. Tradycją już jest, że podczas przejmowania obowiązków nowy dowódca wita się nie tylko z żołnierzami służącymi w brygadzie, ale przede wszystkim ze sztandarem. Kolejnym wydarzeniem w ubiegłym tygodniu było ponadto święto brygady, i z tej okazji również odbyła się uroczysta zbiórka, podczas której uczestniczyli w miarę możliwości wszyscy poprzedni dowódcy jednostki w tym gen. Ryszard Jabłoński pierwszy dowódca jednostki w stopniu generała, ponadto gen. Leszek Surawski, czy też oficerowie, którzy pełnili obowiązki na różnych stanowiskach w naszej jednostce, a obecnie służą w zupełnie innych brygadach. Ponadto w święcie uczestniczyli przedstawiciele samorządów nie tylko zatem bartoszyckiego, ale także z zaprzyjaźnionego miasta Mława. Święto brygady to oczywiście właściwy moment na wyróżnienia, stąd też oficjalnie wręczono 14 odznak honorowych brygady, przyznawanych przez kapitułę, natomiast z inicjatywy Prezydenta RP wręczone zostały polskie odznaczenia pamiątkowe "Gwiazda Iraku" przyznawane żołnierzom Sił Zbrojnych i osobom cywilnym, uczestnikom Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku. Taki medal podczas piątkowego apelu otrzymało dziesięciu żołnierzy przedstawicieli poszczególnych korpusów, jednak w całej jednostce wyróżnionych zostało 127 żołnierzy.
| |
| 2010-09-09 09:32: Umowa z dofinansowaniem projektu modernizacji basenu miejskiego została podpisan O tym, że powstał projekt na przebudowę basenu miejskiego w Bartoszycach informowaliśmy już niejednokrotnie, czas na konkretne informacje, a więc tą decydującą, a mianowicie dotyczącą finansów, które od ubiegłego tygodnia są już do dyspozycji pomysłodawców projektu. Wynika to z podpisanej przez burmistrza miasta Krzysztofa Nałęcza i marszałka województwa warmińsko-mazurskiego Jacka Protasa umowy dofinansującej projekt, którego całość realizacji opiewa na 8 mln zł. Dobrze by było, gdyby prace modernizacyjne ruszyły jak najszybciej, wówczas będzie dodatkowy czas na nieprzewidywalne sytuacje, i kto wie, może w przyszłym letnim sezonie będziemy mieć do dyspozycji całkiem nowy basen przy ul. Limanowskiego. Na razie czekamy na rozpisanie przetargu, a potem to już tylko praca. Choć inicjatorzy tego przedsięwzięcia wprowadzili kilka zmian w projekcie, zrezygnowano z części krytej basenu, to jednak główne założenie nie ulega zmianie.
| |
| 2010-09-09 09:27: Nietypowe urodziny Gottfrieda Brandstatera Gottfried Brandstater przed kilkudziesięciu laty mieszkał w Bartoszycach wraz z rodziną, tu dorastał i uczył się w szkołach, m.in. w gimnazjum, gdzie obecnie mieści się LO im. Stefana Żeromskiego. Jego etap wkraczania w czas młodzieńczy zaczął się w dość burzliwym czasie, w chwili wybuchu i trwania II wojny światowej, stąd też w 1945 roku, gdy miał 15 lat wraz z rodziną został zmuszony opuścić miasto swego dzieciństwa i zamieszkał w Hamburgu w Niemczech. Długo realizował plany, by raz jeszcze pojawić się w Bartoszycach, ale nie służbowo, tak jak zwykle, a z czystego zamiłowania do tego miasta i z własnej wewnętrznej potrzeby. Pragnął tu przybyć, by podzielić się swoimi doświadczeniami i przeżyciami z lat wczesnej młodości. Dlatego też postanowił swoją historię opowiedzieć bartoszyckiej młodzieży podczas swych 80-tych urodzin, zaś grupą docelową byli w rezultacie spełniania swoich zamierzeń, uczniowie LO im. Stefana Żeromskiego, dla których przygotował wykład pod tytułem "Lata mojej młodości 1940-44 - szkoła, czas wolny, służba, ucieczka i nowa rzeczywistość". W roli wykładowcy czuł się wyjątkowo, bo i w tej atmosferze został przyjęty przez naszą młodzież. Postanowił opowiedzieć swoją historię, zarówno młodzieży, którą należy ukierunkowywać , w ten sposób, by nigdy więcej nie dopuścić do tak straszliwego losu, którego on sam doświadczył, ale również Gottfreid Brandstater o sobie opowiedział także nieco starszym mieszkańcom Bartoszyc, którzy mimo upływu lat od tej straszliwej wojny, czują wrogość i żal do narodu niemieckiego. Celem jubilata było to, by zacierać dzieląca niepisaną granicę pomiędzy narodami, by wskrzesić dobre nastawienie i czuć się dobrze w miejscu urodzenia. Po tylu latach pobytu w Niemczech zdecydowanie bardziej czuje się mieszkańcem Hamburga, ale niesamowite przeżycia dostarczają mu wizyty w Bartoszycach, skąd tak naprawdę pochodzi. Wizyta w Bartoszycach i spotkanie z mieszkańcami był jak wspomniał najpiękniejszym prezentem urodzinowym, do tego kwiaty i życzenia dopięły jego marzenia o tych właśnie urodzinach. Kilkudniowy tu pobyt, to czas wspomnień, refleksji zakończony koncertem organowym w kościele farnym.
| |
| 2010-09-09 09:26: Natangia 2010, czyli II Dni Staropruskie w Centrum Barka Historia dobrze opowiedziana na dłużej pozostaje w pamięci, ale również wiele zapamiętujemy, jeżeli dawne czasy są specjalnie odtwarzane tak, byśmy mogli w nich osobiście uczestniczyć. Taką nieco inną lekcję historii przygotowali uczestnicy Centrum Barka w Górowie Iławeckim, organizując II Dni Staropruskie. Zatem dwa dni przy Centrum Barka otoczenie wyglądało zupełnie inaczej niż na co dzień, zauważyć można było uczestników Stowarzyszenia "Jesteśmy razem" w strojach staropruskich, czy też walczących wojów, a to wszystko po to by przybliżyć historię często zapomnianych dawnych lat, ale przede wszystkim połączyć dwa środowiska osób niepełnosprawnych z pełnosprawnymi. Ta ciekawa i dla wszystkich dostępna lekcja historii w założeniach będzie stale kontynuowana, bowiem widać pozytywne efekty i ogromne zaangażowanie osób niepełnosprawnych, którzy stają na wysokości zadania, by każdy przybyły gość w stworzonej Natangii czuł się jak w domu, i wyniósł z niego coś więcej niż tylko przeżycia, a głównie pamięć o nich i ich staraniach. A że sie starają dało się zauważyć, bo nawet deszcz nie przeszkodził im w realizacji przedstawienia staropruskiego obrzędu weselnego. Zadbano o inscenizację typowych zachowań podczas walk, poza tym przybyli goście do dyspozycji mieli wiele kramów związanych tylko i wyłącznie z pruskimi tradycjami, z którymi do Natangii przybyły drużyny wojów i rzemieślników z Biskupina oraz Gniezna. I tak od kramu do kramu historia sama wdzierała się w naszą pamięć. Kto w tym roku nie doświadczył przeniesienia w lata staropruskie w Centrum Barka, niech czeka na przyszły rok, bo w przyszłym roku, ma być jeszcze ciekawiej. Z racji tego, że Centrum Barka nabiera wprawy w tego typu organizacji spotkań, wejście na teren Natangii dotyczyć będzie ubranych typowo po staroprusku gości, zatem pierwsza atrakcja będzie już gwarantowana.
| |
| 2010-09-09 09:24: Dożynki w Bisztynku Zbiory już prawie zabezpieczone, lub oddane do skupu, w kościach czuć, że pracy przy tegorocznych żniwach było dużo, zatem czas podziękować za zebrane plony, i temu właśnie służą rokrocznie organizowane dożynki, w których starają się uczestniczyć wszyscy rolnicy. Dożynki, czyli tradycja niesiona z dziada pradziada, to moment podziękowań wszystkich rolników za tegoroczne ziarno. To czas podsumowań i radości, że kolejny rok z rzędu, przynajmniej na naszym terenie, udało się wygrać walkę z niepogodą, która w tym roku szczególnie była przekorna i nie była przyjazna ciężkiej pracy na polu. Każda gmina wybiera zatem niedzielę na organizację tego typu święta, bowiem jest to dzień wolny od pracy i najlepszy moment na chwilę odpoczynku przy wspólnej zabawie. Taki radosny nastrój towarzyszył obchodom gminnych dożynek w Bisztynku, które rozpoczęły się uroczystą mszą św. w Parafii świętego Macieja Apostoła, podczas której poświęcone zostały dożynkowe wieńce i chleb z tegorocznego ziarna. Tradycyjnie po mszy św. korowód dożynkowy w rytm ludowego brzmienia przeszedł na stadion, gdzie odbyła się oficjalna i rozrywkowa część tego święta. Jednak dożynki to czas podziękowań rolników za zbiory, ale to również podziękowania rolnikom za włożoną pracę, z której wszyscy czerpiemy korzyść. Tym bardziej, że gmina Bisztynek to aż osiemnaście sołectw, w tym 480 rolników. Dlatego też dożynki to okazja do odznaczeń, które dla wielu rolników są szczególnym wyróżnieniem, bo doceniana jest nie tylko ich praca podczas żniw, ale całoroczne borykanie się z trudami i w obecnych czasach utrzymanie na dobrym poziomie swojego gospodarstwa. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi przyznał odznaczenia "Zasłużony dla rolnictwa", które z rąk burmistrza Jana Wójcika odebrała Ewa Dańko, Grzegorz Moskalik, Waldemar Kornatowski, Piotr Medwidow i Andrzej Górczany. Ponadto wyróżniono kilkunastu rolników, którzy otrzymali grawertony ze specjalnymi podziękowaniami. Wszyscy wyróżnieni zgodnie twierdzą, że był to trudny rok w rolnictwie, ale nie załamuje to ich i w przyszłym roku zrobią wszystko by podnieść statystykę zbiorów i swoje zadowolenie z ciężkiej pracy. Tradycyjnym elementem dożynek są wieńce przygotowywane przez sołectwa, będące ozdobą tej uroczystości, spośród których wybierany jest ten najokazalszy. W tym roku miano zwycięzcy otrzymało sołectwo Bisztynek-Kolonia, którego wieniec będzie reprezentował gminę podczas dożynek wojewódzkich w Lidzbarku Warmińskim. jednak zwycięzcy wprawieni są już w przygotowywanie takiego wieńca, bowiem zajmuje im to już tylko kilka wieczorów, w zeszłym roku spróbowali innowacyjnych pomysłów, ale w tym roku postawili na tradycyjny wygląd i tradycyjne tworzywo. Po oficjalnej części rozpoczęła się część artystyczna, podczas której ze sceny popłynęły dźwięki ludowej muzyki, ale nie zabrakło również gwiazd wieczoru jak zespołu The Ukrainian Folk, oraz fenomenalnej Małgorzaty Ostrowskiej.
| |
| 2010-09-09 09:20: Dożynki w Bukowcu Podczas dożynek gminy Górowo Iławeckie, które w tym roku obchodzone były w Bukowcu, również nie zabrakło wyróżnień i oficjalnych gratulacji, a także kilku dodatkowych okazji do świętowania. Ta gmina również zbliża się ku końcowi żniw i stąd też uroczystość dożynkowa była tak licznie oblegana przez tutejszych rolników, spośród których siedmiu otrzymało szczególne wyróżnienia z rak wójt gminy Bożeny Olszewskiej - Świtaj. Nagrody rozdysponowane zostały również pośród sołectw, które w tym roku wystawiły i przygotowały swoje wieńce, i nikogo podczas tych dożynek już nie dziwi, że zwycięzcą po raz kolejny zostało sołectwo Dęby, które pobija wszystkich swoją pomysłowością i zaangażowaniem. Ponadto dożynki, były również okazją do oficjalnego otwarcia wyremontowanej świetlicy. By wzbogacić program artystyczny tegorocznego świętowania, oprócz zespołów muzycznych, wystąpił Łukasz Ruch, z warmińską mową, którą mało kto rozumiał, ale sam monolog bawił chyba każdego. Ponadto zorganizowano przejażdżki konne, smakołyki, by nawet przez moment nie opuścić dożynek, a także wiele konkursów zręcznościowych i sportowych. Atrakcyjności tegorocznym dożynkom dołożyła, wystawiona przez dwudziestoosobową grupę młodzieży z Piast Wlk., sztuka pod tytułem "Romeo i Julia w nieco innym świetle". Ten spektakl przykuł uwagę publiczności, a następnie zebrał gromkie brawa. To co zatrzymało wszystkich do końca dożynek to oczywiście wspólna zabawa do późnych godzin nocnych, w rytm szant i muzyki disco polo.
| |
| 2010-09-09 09:18: Najlepsze potrawy z ziemniaka Raz do roku przy fontannie spotykają się bartoszyccy kucharze, ci zawodowi jak i amatorzy. Spotykają się by próbować różnych przysmaków, które mogłyby być naszą regionalną potrawą, którą z kolei będzie mógł w każdym miejscu zjeść nie tylko bartoszyczanin, ale także przyjezdny gość. Odkrycie takiej potrawy nie jest łatwe, bo organizatorzy próbowali już wielu, ale tym razem inspiracje ziemniaczane zaskoczyły chyba wszystkich, nawet tych biorących udział w konkursie, bo na talerzach pojawiły się łódeczki ziemniaczane z nadzieniem, pączki i serniki oczywiście ziemniaczane, chlebek ziemniaczany ze smalczykiem kurkowym, i wiele innych pomysłów. Do konkursu zapraszani są wszyscy chętni mieszkańcy, zaś komisja oceniała dwie kategorie wśród indywidualnych mieszkańców, jak i restauratorów. W kategorii "mieszkańcy" I miejsce zdobyła Krystyna Kondrat, II - Kamil Węgrzyn, III - Zofia Pęczkowska, wyróżnienie otrzymała Bogusława Mec, Bogdan Gomoła, Terasa Iwanowicz. W kategorii "restauracje" miejsce I zdobył Hotel Bartis, II - Restauracja Zacisze, III - Restauracja U kamyka, wyróżnienie otrzymała drużyna z Dworka Dębówko oraz Pensjonat Galiny. By zabawa skupiła jeszcze większe grono smakoszy wielki kociołek bartoszycki przyrządził aktor znany m.in. z serialu "Świat według Kiepskich" Dariusz Gnatowski tzw. Arnold Boczek, którego potrawa rozeszła się bardzo szybko, bowiem zawierała oczywiście ziemniaki, ale także różnego rodzaju grzyby, te zebrane z lasu niedawno, jak i suszone, do tego wiele przypraw, więc trudno było nie skusić się na małe co nieco, zaś aktor dołożył wszelkich starań, by bartoszyczanie zachwycili się smakiem z kociołka. Z Bartoszyc zaproszony gość wywiezie dobre wspomnienia, bo gospodarze przyjęli go bardzo serdecznie, on sam mógł rozkoszować się potrawami i podziwiać nasze małe miasteczko z Bramą Lidzbarską w tle. Uczestnicy festynu oprócz próbowania potraw brali udział w konkursach oczywiście ziemniaczanych, które z pozoru łatwe okazywały się nie lada sztuką. Na przyszły rok nie ma jeszcze pomysłu na taki kulinarny konkurs, ale jest jeszcze dużo czasu, więc swój pomysł inspiracji jako mieszkańcy możemy podrzucić organizatorom.
| |
| 2010-09-02 15:40: XLI sesja Rady Powiatu Bartoszyckiego Pierwsze po wakacjach obrady sesji powiatowej przebiegły dość szybko, mimo to zapadły wszystkie decyzje przewidziane w porządku obrad. Na dziewiętnastu radnych na zwyczajnej sesji obecnych było trzynastu, którzy jednogłośnie przyjęli protokół z poprzedniej sesji. Następnie przez starostę Zbigniewa Nadolnego przedłożona została informacja z posiedzeń Zarządu Powiatu pomiędzy sesjami oraz realizacji uchwał Rady Powiatu. Ponadto przewodniczący Rady wskazał ostateczny termin złożenia przez radnych oświadczeń majątkowych, który upływa 10 września br. Porządek obrad zawierał również podjęcie decyzji dotyczących przede wszystkim zmian w budżecie powiatu na rok bieżący, trybu prac nad projektem uchwały budżetowej, oraz udzielenia pomocy finansowej w kwocie 7500 zł innej jednostce samorządu terytorialnego, na usuwanie szkód i zapobieganie kolejnym podtopieniom posiadłości przy ul. Broniewskiego. Wszystkie uchwały zostały przyjęte jednogłośnie. Do biura Rady nie wpłynęły żadne interpelacje, zaś na sesji nie wnoszono uwag w sprawach różnych, stąd też obrady sesji zakończono po blisko godzinnym spotkaniu.
| | Przeczytaj także:
|